sobota, 8 sierpnia 2009

Ranking lotnisk

0 komentarze

A picture of A'REX train station at Incheon In...Image via Wikipedia

Przedstawiamy ranking największych i najlepszych portów lotniczych świata.


Ubiegły rok dla lotnisk miał dwa, bardzo różne oblicza. W pierwszej połowie liczba pasażerów generalnie rosła, podobnie jak we wcześniejszych latach. Jesienne miesiące przyniosły już jednak spadki, a zima 2008/09 okazała się wprost katastrofalna. Jak wynika z najświeższych danych za pierwsze miesiące tego roku, liczba pasażerów rośnie tylko w Chinach i Zatoce Perskiej. A niektórzy giganci notują nawet spadki wynoszące kilkanaście proc. w skali roku.

Także polskie porty lotnicze w 2008 r. zaczęły przeżywać trudniejsze chwile. Warszawskie Okęcie planowało przekroczenie symbolicznej bariery 10 mln odprawionych pasażerów (w tego typu statystykach uwzględnia się osoby odlatujące, przylatujące, jak również przesiadające się na danym lotnisku). Ostatecznie skończyło się na mniej niż 9,5 mln pasażerów, a wyniki w ostatnim kwartale były fatalne. Spadek w przekroju całego 2008 roku zanotował port lotniczy im. Jana Pawła II w podkrakowskich Balicach, zajmujący w Polsce drugą pozycję.

Polskie lotniska, jak widać ze statystyk, wciąż nie są istotnymi graczami. Choć Polacy latają coraz więcej, wciąż daleko nam do Niemców czy Brytyjczyków. Co gorsza, część linii lotniczych, do tej pory traktujących nasz rynek jako wyjątkowo perspektywiczny, z powodu kryzysu ogranicza loty do Polski. Sporych cięć, szczególnie na zimę, dokonuje Ryanair, będący dla najmniejszych polskich lotnisk podstawowym przewoźnikiem. EasyJet zrezygnował z Warszawy, swoją obecność w stolicy ogranicza też Norwegian. Najbardziej solidnym partnerem portów lotniczych pozostaje węgierski Wizz Air, dla którego nasz rynek jest wciąż najważniejszy.

O ile lotniska amerykańskie wciąż mogą określać się jako największe na świecie, to najlepsze znajdują się w Azji i Europie. Tegoroczne zestawienie Skytrax wygrał port w Incheon w Korei Południowej. W Europie najlepiej oceniono lotniska w Zurychu i Monachium. Jedynym polskim obiektem wziętym pod uwagę było Okęcie. Jego wynik - 130 miejsce na 180 lotnisk - chluby raczej nie przynosi.

2008 r. RANKING NAJWIĘKSZYCH PORTÓW LOTNICZYCH ŚWIATA według liczby obsłużonych pasażerów

2008 r. RANKING NAJWIĘKSZYCH PORTÓW LOTNICZYCH ŚWIATA według liczby obsłużonych pasażerów

Źródło: Skytrax

[http://www.polityka.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

czwartek, 6 sierpnia 2009

Świńska grypa przyleci do Polski samolotem

0 komentarze

SHANGHAI, CHINA - NOVEMBER 12:  Taxi drivers w...Image by Getty Images via Daylife

Według najnowszych danych MSWiA, w ciągu trzech miesięcy na grypę zachorowało 100 Polaków

Jesienią w Polsce można spodziewać się desantu powietrznego wirusa A/H1N1. Linie lotnicze na Zachodzie już próbują znaleźć sposób na zapanowanie nad roznoszeniem wirusa świńskiej grypy. Przedstawiciele LOT-u, największego polskiego przewoźnika, nie widzą jednak powodu do paniki.

- Jesteśmy w stałym kontakcie z Głównym Inspektoratem Sanitarnym, ale żadnej wzmianki o konieczności zaostrzenia procedur dotąd nie otrzymaliśmy - mówi Andrzej Kozłowski, rzecznik PLL LOT. I dodaje: - Poprzestajemy więc na wzmożonych obserwacjach pasażerów, kierując się także zaleceniami międzynarodowej organizacji lotnictwa cywilnego IATA, która jasno stwierdziła, że pandemia nie stwarza zagrożenia dla ruchu lotniczego.

Problem w tym, że z badań krajów, które kilka lat temu doświadczyły epidemii ptasiej grypy, wynika, iż komunikacja lotnicza szczególnie sprzyja roznoszeniu wirusa. Skutecznym narzędziem neutralizowania wirusów są pokładowe systemy klimatyzacji. Standardowo montowane od lat 90. filtry HEPA wyłapują i neutralizują do 99 proc. wirusów przenoszonych w powietrzu, w tym także wirusy grypy.

By system był skuteczny, potrzebne są jednak częste wymiany filtrów w klimatyzatorach. W czasie epidemii ptasiej grypy w Azji linie Cathay Pacific z Hongkongu wymieniały filtry raz w tygodniu. - Średni czas użytkowania filtrów w naszych samolotach to jeden rok - mówi Andrzej Kozłowski z LOT-u, przyznając, że służby sanitarne nie sygnalizowały firmie konieczności zaostrzenia procedur.

Spokojne podejście LOT-u do pandemii wynika ze stanowiska polskich służb sanitarnych. Konsekwentnie przestrzegają one przed rozdmuchiwaniem zagrożenia wirusem A/H1N1, który zaatakował w Polsce znikomą liczbę osób. Według najnowszych danych resortu spraw wewnętrznych od kwietnia na świńską grypę zachorowało w Polsce zaledwie 100 osób.

To znikoma liczba w porównaniu z 50 tysiącami przypadków sezonowej grypy tygodniowo, które co roku są notowane w Polsce na jesieni. Minimalny wpływ pandemii na sytuację w Polsce to główny powód, dla którego nasze władze wykluczają możliwość przedłużenia wakacji szkolnych. Przesunięcie początku roku szkolnego o miesiąc rozważają poważnie eksperci Unii Europejskiej. - Unia nie ma uprawnień, by wymusić na nas takie decyzje - mówi Jerzy Barski z gabinetu politycznego minister edukacji narodowej. I tłumaczy: - Zresztą biorąc pod uwagę niewielki zasięg wirusa w Polsce, opóźnienie początku roku szkolnego w ogóle nie jest ani nie będzie rozważane.

Za granicami Polski strach przed chorobą nie słabnie. Zwłaszcza, gdy chodzi o podróże na Wyspy Brytyjskie, gdzie chorych jest już 10 tys. osób.

Linie lotnicze próbują włączyć się w walkę z wirusem. Brytyjski przewoźnik Virgin Atlantic sondował możliwość wprowadzenia zakazu wpuszczania na pokład pasażerów, u których podejrzewana jest świńska grypa. Pomysł, napotkał opór Komisji Europejskiej.


Odkryto wirusa A/H1N1 odpornego na leki

Obydwa sprawdzone już w praktyce preparaty antywirusowe oraz testowana szczepionka mogą nie poradzić sobie z nową falą pandemii, jeśli rozniesie się po świecie nowy szczep lekoopornego wirusa A/H1N1. Amerykańskie służby medyczne poinformowały wczoraj, że odkryły nową mutację wirusa świńskiej grypy w okolicy granicy USA i Meksyku. Nie skutkuje na niego zupełnie lek tamiflu, uważany za skuteczny na ten zarazek.

- Mamy pod obserwacją kilka przypadków w okolicach El Paso oraz blisko McAllen w Teksasie - powiedziała agencji AFP Maria Teresa Cerqueira, szefowa placówki Pan American Health Organization w La Jolla w Kalifornii.

Wcześniej Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przewidziała taki rozwój wypadków. Przestrzegano przed pochopnym i dowolnym stosowaniem na szeroką skalę leku tamiflu na świecie, obawiając się, że może to spowodować uodpornienie się wirusa świńskiej grypy na oseltamivir, główny aktywny składnik tamiflu. Zanamivir zawierają pastylki relenzy, też skuteczne na wirusa A/H1N1.

Poza Stanami Zjednoczonymi na lekooporne wirusy świńskiej grypy natrafiono też w Kanadzie, Hongkongu, Japonii oraz w Danii.

- W Stanach Zjednoczonych lek tamiflu jest sprzedawany wyłącznie na receptę, ale w Meksyku i Kanadzie może go kupić każdy, a tabletki łyka się już po pierwszym kichnięciu - narzeka Maria Teresa Cerqueira.

Amerykańskie Centrum Zapobiegania Chorób (CDC) w Atlancie szacuje, że na świńską grypę może zachorować 40 proc. mieszkańców USA, jeśli szybko nie powstanie szczepionka na chorobę. Gdyby nowa odmiana wirusa się rozprzestrzeniła, surowica - której testy mają rozpocząć się w połowie miesiąca w USA - byłaby tak samo nieskuteczna jak szczepionki na zwykłą grypę sezonową.

Podczas typowego jesiennego sezonu grypowego z powodu komplikacji związanych z infekcją grypową umiera nawet do 35 tys. osób w USA. Na razie na świńską grypę zmarło tam niespełna 400 osób.

Obecnie nad szczepionką pracuje kilkanaście firm farmaceutycznych na świecie. Najbliżej celu wydaje się być brytyjskie GlaxoSmithKline, które chce zacząć produkować surowicę na A/H1N1 jeszcze przed końcem sierpnia.


[http://opole.naszemiasto.pl]


Reblog this post [with Zemanta]

Historia marki LOT

0 komentarze

Junkers JU 390 in Flight.Image via Wikipedia

LOT jest największym polskim przewoźnikiem lotniczym obecnym na rynku od ponad 77 lat. Firma działa na jednym z największych i najszybciej rozwijających się rynków europejskich, oferując swoim klientom dogodną sieć połączeń, znajomość regionu, jego potrzeb i tempa zmian. Wśród linii europejskich LOT jest linią średniej wielkości, posiadającą jednak jedną z najmłodszych i najnowocześniejszych flot.

LOT chce utrzymać swoją silną pozycję na szybko rozwijającym się rynku przewozów z i do Polski. W związku z poszerzeniem Unii Europejskiej prognozy przewidują szybki rozwoju ruchu, ożywienie stosunków międzyregionalnych i liberalizacja dostępu do rynków nowych członków UE z Europy Środkowej i Wschodniej.

Świetnie usytuowany i dobrze funkcjonujący ośrodek tranzytowy w Warszawie i dobrze rozwinięta siatka połączeń na wschód i na zachód od Polski sprzyjają zwiększeniu udziału największego polskiego przewoźnika w obsłudze przewozów pasażerskich i cargo między Unią Europejską a Europą Wschodnią.

LOT przeszedł długą drogę od chwili wprowadzenia do eksploatacji swych pierwszych, kilkumiejscowych samolotów Junkers i przewozu kilkuset pasażerów rocznie, do czasów współczesnych. Dziś wciąż może poszczycić się sukcesami w rywalizacji z innymi liniami lotniczymi, w tym z coraz mocniej obecnymi na polskim rynku zagranicznymi przewoźnikami sieciowymi oraz z liniami niskokosztowymi. W 2005 roku LOT przewiózł ponad 3,5 miliona pasażerów.


[http://www.turystyka24h.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

Choć latamy mniej, to na Strachowicach nie ma paniki

0 komentarze

Airbus A320Image via Wikipedia

O 11 proc. zmniejszyła się liczba pasażerów odprawionych na wrocławskim lotnisku w porównaniu do zeszłego roku. Z innych portów wrocławianie też mniej latali. Lepiej ma być w drugiej połowie roku.


Urząd Lotnictwa Cywilnego przedstawił najnowsze dane ruchu pasażerskiego za pierwsze półrocze 2009 roku. Wynika z niego, że wszystkie polskie porty w pierwszym półroczu tego roku zanotowały przeszło 12-procentowy spadek. Odprawiły ponad 8,6 mln pasażerów, o przeszło 1,2 mln mniej niż przed rokiem. Najwięcej pasażerów straciła Warszawa i Kraków. Następnie uplasował się Wrocław i zaraz za nim Gdańsk. Strachowice według danych ULC odprawiły o 75 tys. mniej pasażerów - zamiast 680 tys. do końca czerwca, tylko 605 tys.

- Winny jest kryzys - mówi Bartłomiej Sosna z firmy konsultingowej PMR badającej m.in. ruch pasażerski w Polsce. - Kryzys na rynkach finansowych odbił się na wielu innych dziedzinach. Tak duży spadek był do przewidzenia. To nic zaskakującego w obecnych czasach.

Niedawno na łamach "Gazety" Jarosław Sztucki, wiceprezes wrocławskiego portu, zapewniał, że na koniec roku spadek w liczby odprawionych na Strachowicach pasażerów będzie nie większy niż 7 proc., a z 1,5 mln klientów, którzy zostali obsłużeni w 2008 roku, ubędzie jedynie 100 tys.

Po ogłoszeniu oficjalnych danych ULC słów nie zmienia: - Bardzo dobry był maj i czerwiec. W maju mieliśmy o pięć procent więcej klientów na liniach krajowych, miesiąc później też było więcej pasażerów. Naprawdę powoli wychodzimy z kryzysu.

Dane urzędu wiceprezesa Sztuckiego nie zaskakują. - Początek roku był fatalny. LOT zlikwidował swojego taniego przewoźnika - spółkę Centralwings, której samoloty kursowały z Wrocławia do Dublina, Rzymu i Londynu. Lufthansa zawiesiła jeden lot do Monachium, ofertę ograniczył Ryanair, a jeszcze jesienią - Wizzair. I pierwszy kwartał zakończyliśmy z dużym spadkiem. Wyniki z maja i czerwca dają jednak sygnał, że druga połowa roku będzie dużo lepsza i cały rok zakończymy z mniejszym spadkiem, niż odnotowaliśmy do połowy roku. A w czasach kryzysu byłby to sukces - mówi Sztucki.

Zdaniem wiceprezesa wrocławskiego portu maszyny tanich przewoźników w ostatnich trzech miesiącach obłożone były "pod sufit", wielokrotnie odlatywały pełne. Mimo słabej złotówki nie ucierpiał także ruch czarterowy. Nadal popularne są loty na Wyspy Brytyjskie. Na wakacje bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się loty do Barcelony i Alicante.

- Co ważne, Lufthansa zaczęła sprzedaż biletów na zawieszone na wiosnę połączenie z Monachium. To dobry prognostyk, że być może do nas wróci - mówi Sztucki.

O poprawie sytuacji w portach mówią także władze Urzędu Lotnictwa Cywilnego. - Z zebranych przez nas danych wynika, iż sytuacja po słabym początku roku stabilizuje się i są notowane wreszcie pierwsze symptomy poprawy - mówi Katarzyna Krasnodębska z ULC.

Warszawa w pierwszym półroczu odprawiła o ponad 16 proc. mniej pasażerów. Kraków 14 proc., Wrocław 11, Gdańsk o 10. Małe spadki zaliczył jedynie Poznań, gdzie z Ławicy odprawiono zaledwie o 4,5 proc. mniej pasażerów.

[http://miasta.gazeta.pl]


Reblog this post [with Zemanta]

Jak można taniej latać w świat

0 komentarze

Arriving in PolandImage by robonline via Flickr

RZESZÓW. Z lotów czarterowych mogą korzystać nie tylko wczasowicze, klienci biur podróży

Z rzeszowskiego lotniska w Jasionce można już latać w szeroki świat. Na Wyspy Brytyjskie wozi pasażerów Ryanair, LOT-em można polecieć bezpośrednio do Nowego Jorku, a dzięki Lufthansie można wybrać się niema wszędzie, z przesiadką we Frnkfurcie. Bezpośredni z Rzeszowa można też polecieć do Tunezji, Egiptu lub Turcji i to znacznie taniej niż regularnymi liniami.

Od czerwca do października Port Lotniczy "Rzeszów-Jasionka" obsługuje wiele regularnych lotów czarterowych do krajów arabskich i do Turcji. Na tych trasach latają samoloty wynajęte przez biura podróży. Rejsy przeznaczone są dla turystów, którzy kupili wczasy w danym kraju, ale nie tylko. W samolotach odlatujących z Jasionki często jest kilka wolnych miejsc. Mogą z nich korzystać pasażerowie, którzy wybierają się na południe np. w sprawach b biznesowych lub sami organizują sobie pobyt np. w Afryce.

- Te wolone miejsca możemy sprzedać dopiero na kilka dni przed odlotem i po uzyskaniu zgody naszej centrali - tłumaczy Marzena Makuchowska z rzeszowskiej filii biura podróży Triada. - Jest to jednak możliwe i zdarzają się klienci, którzy korzystają z takiej usługi.

Korzyści z lotu czarterem

Krotka podróż. Podróż czarterem z Jasionki do Tureckiej Antalii trwa około 2,5 godz., do Tunisu niespełna 3 godz. Korzystając z rejsów regularnych linii lotniczych trzeba lecieć z przesiadką, czasem dwoma lub trzema. Można też lecieć z Krakowa lub z Warszawy, ale też z przesiadkami. Taki czy siak trzeba się liczyć ze spędzeniem w drodze kilkunastu godzin.

Niska cena. Sprawdziliśmy kilka różnych wariantów połączeń do Tunisu, Hurgady, Shsrm El Sheikh, Antalii i Ankary. Bilety w obie strony kosztują od 2,3 tys. zł do ponad 6 tys. zł.

- Za bilet tam i z powrotem na lot czarterowy bez usługi turystycznej trzeba zapłacić do siedmiuset do tysiąca złotych - informuje Marzena Makuchowska. - Cena zależy od kierunku. Warto pamiętać, że kupując tylko bilet, podróżny musi jeszcze uzyskać wizę kraju do którego leci lub kupić voucher hotelowy. Bez tego nie zostanie wypuszczony z lotniska. Warto się więc zastanowić nad kupieniem w biurze turystycznym całego pakietu, a potem spędzać czas według własnego programu. Różnica w cenie jest niewielka i wielu turystów tak właśnie robi.




[http://www.pressmedia.com.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

Unia daje kasę na lotniska

0 komentarze

London Stansted Airport (STN), EnglandImage via Wikipedia


Irlandzkie linie Ryanair zapowiadają zmniejszenie liczby swoich lotów, między innymi, do Bydgoszczy.


Polska otrzyma z Unii Europejskiej 0,5 miliarda euro na rozwój sieci transportu lotniczego. Wśród 10 portów lotniczych, które mają możliwość skorzystania z pomocy, jest także bydgoski.


Jak już informowaliśmy, jest to pierwszy program Unii Europejskiej, który przewiduje dofinansowanie lotnisk nawet w 100 procentach. Pomoc zostanie przyznana tym portom, w których obsługuje się mniej niż pięć milionów pasażerów. Dotyczy to już istniejących i dopiero planowanych małych regionalnych lotnisk w Lublinie-Świdniku, Modlinie, województwie podlaskim, Olsztynie-Szymanach, Zegrzu Pomorskim, Łodzi, Rzeszowie-Jesionce i Bydgoszczy, a także dwóch dużych regionalnych lotnisk - Poznań - Ławica oraz Kraków-Balice.

Na co wsparcie?

Program przewiduje udzielenie wsparcia przede wszystkim na przebudowę lub remont infrastruktury technicznej i operacyjnej oraz terminali pasażerskich, a także zakup urządzeń. Pomoc nie będzie udzialana natomiast na działalność komercyjną, na przykład, na budowę i remont obiektów magazynowych, biur, hoteli, sklepów, restauracji i parkingów.


Unia sfinansuje 76 procent planowanych inwestycji, jednak w przypadku niektórych istnieje możliwość zwiększenia pomocy do 100 procent. Komisja Europejska po raz pierwszy zaakceptowała taki program dla lotnisk.

To niewątpliwie dobra wiadomość dla bydgoskiego Portu Lotniczego. Niestety, jest i zła.

Ryanair nie poleci?

Tanie linie lotnicze Ryanair, w ramach szukania oszczędności, zapowiedziały od października 2009 do marca 2010 zmniejszenie liczby swoich lotów z lotniska w Stansted w Anglii. To jedna z najważniejszych baz przewoźnika. Samoloty kursują stąd, między innymi, do Łodzi, Krakowa, Wrocławia i Bydgoszczy. Redukcja lotów do Londynu, w połączeniu z zamiarem sprzedaży swoich udziałów przez austriacką firmę AI Airports International Limited, nie wróży bydgoskiemu lotnisku nic dobrego. Wiele wskazuje na to, że w akcję reanimacyjną będzie musiał ponownie włączyć się samorząd. Coraz częściej mówi się o odkupieniu akcji przez miasto i urząd marszałkowski lub pomocy w szukaniu zastępczego inwestora. - Ograniczenie lotów Ryanaira do Londynu to dla nas nowa wiadomość - mówi wiceprezydent Bydgoszczy, Bolesław Grygorewicz. - Ale nie wiadomo jeszcze, czy redukcje będą dotyczyć też połączeń z Bydgoszczy. Ta firma praktycznie bierze pod uwagę tylko rentowność połączeń. Zazwyczaj proponuje inne kierunki rezygnując z jednego lotniska. Jednak ich decyzje podejmowane są zupełnie niezależnie.

Szokujące pomysły

Jak pisze „Polityka”, nie ma praktycznie tygodnia, aby irlandzka linia nie ogłosiła jakiegoś szokującego pomysły biznesowego. Wszystko pod hasłem cięcia kosztów i obniżania cen biletów. Były zatem i takie pomysły, jak płatna toaleta w samolocie czy tanie latanie na stojąco. Większość nie ma szans na wprowadzenie w życie, bo protestują pasażerowie, a także władze lotnicze. Nie będzie zatem samodzielnego ładowania przez pasażerów walizek do luków bagażowych ani ważenia każdej osoby wchodzącej na pokład.(„Polityka”)





[http://www.express.bydgoski.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

Loty z Krakowa do Oslo (Torp) już wkróce

0 komentarze

in the skyImage by smif via Flickr

Tanie linie lotnicze Ryanair ogłosiła, że od 1 listopada pasażerowie będą mogli polecieć do Oslo (Torp) z krakowskiego lotniska.


"Kraków świętuje otwarcie kolejnego kierunku, tym razem do Oslo Torp, który od dziś jest dostępny w sprzedaży. Z ogólna liczbą 12 kierunków dostępnych z Krakowa, pasażerowie będą mogli skorzystać tego lata ze wspaniałej oferty tanich lotów i żadnych opłat za paliwo, które gwarantuje Ryanair." - powiedział Laszlo Tamas z działu marketingu i sprzedaży linii Ryanair.

Przewoźnik przewiduje, że uruchomienie trasy Kraków (Balice) - Oslo (Torp) spowoduje zwiększenie się ruchu pasażerskiego na krakowskim lotnisku do ponad 450 tys. rocznie, zapewniając utrzymanie 45 stanowisk pracy.




[http://www.mojeprzeloty.pl]
Reblog this post [with Zemanta]